Discovery Sport? To jak podkolanówki do kostek
Ci, którzy regularnie czytują
tę kolumnę, wiedzą, że nie przepadam za
SUV-ami. Owszem, zdarzało mi się wyrażać
w dość górnolotnych słowach
swój podziw dla ich osiągów, komfortu,
prestiżu, uniwersalności etc., ale gdzieś na
końcu, małym druczkiem zawsze dopisywałem:
„Ale i tak jest do d..y”.