Bąk: Jazz? To ja już wolę ciszę
Pod kilkoma ostatnimi moimi tekstami
zamieszczonymi również w internecie
pojawiły się komentarze, w których
wyrażaliście swoje głębokie rozczarowanie
faktem, że w ostatnim akapicie zawsze pojawia się
auto. Sugerowaliście, że nadawałyby się
do czytania, gdybym nie był opłacany przez koncerny
motoryzacyjne, a puentą nie była reklama porsche
911 czy forda galaxy. No więc dla odmiany dzisiaj nie
będę poruszał kwestii AGD, wychowania dzieci,
domów publicznych, przepisów drogowych ani
amerykańskiego wojska. Napiszę wyłącznie
o samochodach.