Bąk: Chcesz żyć wolniej? Kup hyundaia
Gdy byłem tak młody, że w
głowę mogłem wcierać sobie żel
zamiast kremu nawilżającego, zdarzało mi
się wysyłać do rodziny i znajomych po
30–40 kartek z życzeniami wielkanocnymi.
Wymagało to sporo zachodu. Trzeba było
przespacerować się na pocztę, kupić
pocztówki, wszystkie je wypisać, zlizać klej
ze znaczków, następnie posmarować znaczki
prawdziwym klejem, a na końcu wrzucić to wszystko
do skrzynki. Cała procedura zajmowała mi
jakieś trzy godziny.