Polskie dzieci szczepione preparatem, który już nie działa. Lekarze: tylko 2 proc. ochrony przed groźnymi bakteriami
Polskie dzieci dostają darmową szczepionkę, która - jak ostrzegają lekarze - przestała działać. Chroniła przed dziesięcioma szczepami bakterii, ale dziś nie radzi sobie z tymi najgroźniejszymi. W efekcie coraz więcej maluchów trafia do szpitali z zapaleniem płuc i sepsą, mimo że są „zaszczepione”. Polska jest jednym z trzech krajów w Europie, które wciąż używają tego przestarzałego preparatu.