Dziennik Gazeta Prawana logo

Kodeks karny wykonawczy, gdzie tkwi problem? Próba nakreślenia wstępu do szerszej dyskusji [ANALIZA]

kajdanki skazany kodeks karny wykonawczy
Kodeks karny wykonawczy stał się kompilacją przepisów, które powinny być w kodeksie, i przepisów, które powinny znaleźć się w rozporządzeniach.shutterstock
dzisiaj, 12:13

Kodeks karny wykonawczy stał się kompilacją przepisów, które powinny być w kodeksie, i przepisów, które powinny swoje miejsce znaleźć w rozporządzeniach, czyli przepisach wykonawczych. Z kolei tam, gdzie przepisy tego kodeksu powinny brzmieć jasno i nie pozostawiać miejsca na interpretację – widać wyraźne braki.

Kodeks karny wykonawczy (dalej: k.k.w.) jest zazwyczaj pomijany w szerokiej dyskusji prawników, w tym sędziów czy przedstawicieli świata nauki. I tak jest od lat. A jeżeli coś jest szeroko analizowane czy dyskutowane, to zdecydowanie nie jest to prawo karne wykonawcze, a k.k.w. nie jest przedmiotem zachwytów ani sędziów penitencjarnych, ani sędziów orzekających w wydziałach wykonywania orzeczeń karnych. Dlaczego tak jest? Parafrazując klasyka: czym się tu zachwycać, skoro nie ma się czym zachwycać?

Pozostało 96% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: edgp.gazetaprawna.pl/Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.