Kto umarł, ten nie żyje. Ile warte jest ludzkie życie? [GRAPE]
Można drwić z ekonomistów, że próbują wszystko wyceniać, ale w polityce gospodarczej każdego dnia decyduje się o życiu i śmierci. Nie chodzi tylko o sławetne 2 mld zł przeznaczane rocznie na TVP zamiast na np. onkologię. Każdego roku, ustalając budżet NFZ i wysokości kontraktów dla szpitali, określamy, na leczenie których pacjentów nie będzie wystarczających środków. Decydując się na miks energetyczny z dominacją węgla wskazujemy liczbę śmierci z powodu chorób układu oddechowego. Zaś ustalając wydatki na remont dróg i określając wysokość mandatów, regulujemy liczbę zabitych w wypadkach. Czy podejmując takie decyzje, nie warto choć rozważyć, ile warte jest ludzkie życie?