Na publikowanie zdjęć i filmów konieczna jest zgoda
Brałam udział w kilku
spotkaniach dyskusyjnych dotyczących
przyszłości mojej gminy i przez nią
organizowanych. Na niektóre wcześniej
rejestrowałam się (przez internet), na innych
wpisywałam się na listę, podając dane
personalne. Na jedno ze spotkań przyszło tylko
pięciu mieszkańców. Gdy tylko ktoś
zabierał głos, natychmiast kierowały się
na niego dwie kamery (jedna obsługiwana przez
lokalną telewizję). Był też fotoreporter,
który robił zdjęcia w dużym
zbliżeniu. Zaprotestowałam, gdyż nie
wyrażałam zgody na utrwalanie moich
wystąpień i wykorzystywanie wizerunku. Wtedy
usłyszałam, że muszą dokumentować
spotkania i że powstanie z nich kilkuminutowy film
– pisze pani Kinga. – Czy gmina ma prawo
wykorzystać nagranie z moim udziałem do swoich
działań? Czy nie powinna zapytać mnie o
zgodę? Czy podczas imprez lokalnych ich uczestnicy
powinni być pytani, czy życzą sobie, by
zdjęcia z ich udziałem były wykorzystywane
– zastanawia się czytelniczka