Suchodolska: Zawód naukowiec
Żeby utrzymać rodzinę na
dobrym poziomie, muszę zrezygnować z wolnych
weekendów, sobotni i niedzielny poranek kojarzy mi
się z dworcem kolejowym, z którego ruszam do
któregoś odległego miasta, by poprowadzić
zajęcia na prowincjonalnej uczelni –
żalił mi się profesor o znanym nazwisku. I
opowiadał, jak drżąc od porannego chłodu,
wymienia powitalne skinienia głowy z innymi luminarzami
nauki. Potem każdy wsiada do swojego
pociągu...