Litwiński: Czekając na ślepy pozew, czyli jak pozwać, gdy nie wiemy kogo [OPINIA]
Stan faktyczny w sprawie był dość prosty – ktoś zawiadomił pocztą elektroniczną sanepid, że ktoś inny produkuje szkodliwe kosmetyki. Anonimowy donos, jakich wiele, ale w tym przypadku poszkodowany postanowił walczyć i zdecydował się pozwać jego autora, bo – jak twierdził – doszło do naruszenia jego dobrego imienia, wiarygodności i reputacji. Tylko jak pozwać kogoś, kogo danych nie znamy?