Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Trump naciska na Litwę. Chodzi o białoruskie nawozy

Premier Litwy Inga Ruginienė i John Coale, specjalny przedstawiciel USA ds. Białorusi, Wilno, 18 marca
Premier Litwy Inga Ruginienė i John Coale, specjalny przedstawiciel USA ds. Białorusi, Wilno, 18 marcaMateriały prasowe / @Inga Ruginiene/X
27 marca, 18:39

Amerykanie po raz pierwszy publicznie zasugerowali, że Litwa powinna rozważyć ograniczenie sankcji na Białoruś, ponieważ leżałoby to w interesie Waszyngtonu. Chodzi o nawozy potasowe. Biały Dom omawia układ z Alaksandrem Łukaszenką przewidujący wspólne wydobycie soli potasowych. Ich wywóz byłby najprostszy przez Litwę, ale na przeszkodzie stoją restrykcje nałożone w 2022 r.

Amerykańsko-białoruskie zbliżenie ma dwa aspekty: humanitarny i ekonomiczny. Ten pierwszy zakłada uwalnianie partiami więźniów politycznych. Po marcowej wizycie w Mińsku Johna Coale’a, przedstawiciela Donalda Trumpa ds. białoruskich, reżim oswobodził 250 osób. Drugi aspekt jest związany z propozycją sprzedaży za 3 mld dol. potasowego kombinatu, w który pierwotnie, przed rosyjską inwazją na Ukrainę, planowali zainwestować Chińczycy i Rosjanie. Alaksandr Łukaszenka o tej opcji mówił niedawno publicznie. Litwa blokuje jednak tranzyt potasu i nawozów. Białoruś wywozi je teraz w świat przez porty rosyjskie. Kraj jest jednym z ważniejszych producentów soli potasowych; Amerykanie sprowadzają je głównie z Kanady.

Pozostało 80% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.