Zajęcie chodnika bez zgody skończy się karą
Dom, w którym mieszkamy, przylega do
miejskiego chodnika. Musimy na jakiś czas
zająć jego fragment i kawałek jezdni,
żeby przeprowadzić remont ściany – w
związku z tym postawić rusztowania.
Złożyliśmy wniosek i zaczęliśmy
roboty przygotowawcze. W międzyczasie dostaliśmy
karę za zajęcie pasa drogowego, mimo że
zajęliśmy tylko część chodnika
– żali się pan Wacław. – Nie
rozumiem, dlaczego zarządca drogi nas za to ukarał.
Przecież nie zajęliśmy jezdni.