Sędzia TK Piotr Tuleja: Asystenci specjalnego znaczenia [OPINIA]
Oczekiwanie, że sędzia konstytucyjny sam od początku do końca będzie pracował nad aktami sprawy, jest tak samo nierealne jak to, że poseł, nawet prawnik, bez niczyjej pomocy napisze projekt ustawy, a adwokat nie skorzysta ze wsparcia, prowadząc skomplikowany spór zbiorowy.