Błąd systemu, czyli jak przeciąć pętlę kryzysu w wymiarze sprawiedliwości [OPINIA]
Moja nauczycielka mówiła nam w podstawówce, że chemia jest wszędzie. W rondlu, w ubraniu, w emocjach, w panoramie gór i promieniu słońca na naszych twarzach. Podobnie jest z rządami prawa i konsekwencjami bezprawnych prób ograniczenia niezależności sądów przez byłe już władze. Kryzys wszedł już tak głęboko i rozlegle pod skórę państwa, że trudno jest sobie wyobrazić, czy i jak można go skutecznie pokonać. Próbę podjął minister sprawiedliwości, który zaprezentował w zeszłym tygodniu koncepcję „przywracania ładu konstytucyjnego”. Pytanie tylko, na ile faktycznie rozwiąże to problem, bo każdy nieco inaczej go definiuje.