Krótka eskalacja walk na Donbasie
Według prezydenta Zełenskiego atak był prowokacją wymierzoną w proces pokojowy
Wczorajsze poranne walki w obwodzie ługańskim były pierwszym tak zdecydowanym złamaniem rozejmu w Zagłębiu Donieckim, odkąd do władzy na Ukrainie doszedł Wołodymyr Zełenski. Tym samym jego ekipa, przejawiająca chęć kompromisu, stanęła przed poważnym sprawdzianem.
Według ukraińskiego sztabu „formacje zbrojne Federacji Rosyjskiej zaatakowały pozycje pododdziałów Połączonych Sił w pobliżu miejscowości Nowotoszkiwśke, Orichowe, Krymśke i Chutir Wilnyj”. Wybuchy było słychać w Siewierodoniecku, faktycznej stolicy obwodu ługańskiego. Ukraińcy podali, że kontrolowane przez Kreml oddziały prowadziły ostrzał z broni zabronionej przez porozumienie mińskie z 2015 r., w tym moździerzy kalibru 120 mm. „Pod przykryciem ogniowym rosyjscy okupanci przeszli do aktywnych działań ofensywnych i podjęli próbę przejścia przez linię rozgraniczenia” – czytamy w komunikacie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.