Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Wojna na Ukrainie

Komu wolno atakować bazy w Rosji

8 grudnia 2022
Ten tekst przeczytasz w 8 minut

Zachód z dystansem podchodzi do ukraińskich ataków na cele wewnątrz Rosji. Zielone światło jest wyłącznie dla uderzeń wyprowadzanych przy użyciu broni niepochodzącej z dostaw z Zachodu

Choć skalę ukraińskich ataków na cele na terenie Rosji trudno porównywać z regularnymi ostrzałami Ukrainy przez wojska agresora, takie incydenty mają miejsce od początku inwazji. Ostatnie uderzenia dronów na cele w głębi kraju wznowiły dwie toczące się równolegle dyskusje. W Rosji o stanie miejscowej obrony powietrznej, a na Zachodzie o tym, jak traktować tego typu ataki ze strony Ukrainy.

Szczególnie dużo szumu wywołały wieści z poniedziałku i wtorku. W poniedziałek bezzałogowce wybuchły na terenie dwóch baz wojskowych: w Engelsie i Riazaniu. Na obu lotniskach stacjonują bombowce zdolne do przenoszenia strategicznej broni jądrowej. Engels znajduje się przy tym w odległości ponad 700 km od terenów kontrolowanych przez Ukrainę, a zatem w podobnej odległości co Moskwa. We wtorek z kolei zaatakowano z powietrza wojskowy skład paliwa w Kursku, położony znacznie bliżej ukraińskiej granicy. Ten pożar został ugaszony dopiero wczoraj. Także kurska baza jest wykorzystywana przez wojska rakietowe.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.