Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Wojna na Ukrainie

Łukaszenka przymierzył trumnę na pogrzebie Makieja

Część rosyjskich zestawów Tor-M2 trafiła na poligon niedaleko granicy z Polską
Część rosyjskich zestawów Tor-M2 trafiła na poligon niedaleko granicy z Polską
30 listopada 2022
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

N ic nie mówi więcej o obecnym położeniu Białorusi niż zdjęcie Alaksandra Łukaszenki stojącego nad trumną Uładzimira Makieja. Stężała twarz dyktatora – wyglądająca jakby to on zmarł, a nie szef MSZ – ujawnia jego lęk. Strach przed przyznaniem, gdzie zabrnął w ponad dwa lata po stłumieniu protestów w Mińsku, które wybuchły po sfałszowanych przez niego wyborach z sierpnia 2020 r. Do niedawna pewny siebie dyktator dziś jest marionetką obawiającą się o własne życie.

Gdy trumna z ciałem Makieja podążała na stołeczny cmentarz wschodni, na Białoruś ciągnęły eszelony z uzbrojeniem rosyjskim. Szef MSZ, a w czasach ZSRR oficer wywiadu wojskowego, był urzędnikiem, który może i markował próby układania się z Zachodem. Niemniej był też tym, który na tym Zachodzie miał kontakty i z punktu widzenia Kremla stanowił zagrożenie dla powodzenia anszlusu Białorusi. To on organizował rozmowy z Watykanem i miał możliwości poszerzania manewru białoruskiej dyplomacji. Między innymi dlatego został zaproszony do Łodzi na ruszające w czwartek posiedzenie ministerialne OBWE (ostatecznie pojedzie stały przedstawiciel Białorusi przy OBWE Andrej Dapkiunas), mimo oczywistego uwikłania państwa w inwazję na Ukrainę.

Śmierć Makieja to symboliczne zamknięcie tego pola manewru. Na krótko przed tym dziwnym zawałem pojawiły się informacje, że na Białorusi we współpracy z Iranem zostanie postawiona linia produkcyjna dla pocisków artyleryjskich. Informację potwierdził ukraiński wywiad wojskowy HUR. Łukaszenka będzie produkował pociski kalibru 152 i 122 mm oraz 220 i 300 mm. To właśnie one odpowiadają za równanie z ziemią miast takich, jak Bachmut czy wcześniej Lisiczańsk. Bez nich nie działa maszynka do mięsa (na Donbasie to pojęcie obowiązuje zresztą w odniesieniu do obydwu stron, co potwierdzają dane na temat zabitych podawane przez USA).

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.