Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Wojna na Ukrainie

Czy uda się odciąć Krym

Czy uda się odciąć Krym
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Ukraińcy przesunęli zasięg swojej artylerii i szykują się do odbijania kolejnych miast na południu kraju

Odbicie Chersonia przez Ukraińców i utrzymanie przez demokratów amerykańskiego Senatu to dwie informacje strategicznie ważne z punktu widzenia dalszych losów wojny. Utrata przez Rosjan jedynego zajętego po 24 lutego miasta obwodowego oznacza, że siły ukraińskie mają w zasięgu swojej artylerii składy amunicji i zgrupowania wojsk na lewym brzegu Dniepru. To pozwala kontynuować kontroofensywę. Utrzymanie Senatu przez demokratów oznacza zaś, że trumpistom i zwolennikom izolacjonizmu trudniej będzie blokować fundusze na wojnę.

Rosjanie, wycofując się z Chersonia, zniszczyli mosty na Dnieprze. Swoich kolaborantów przenieśli do Geniczeska nad Morzem Azowskim i pobudowali umocnienia na lewym brzegu. Ukraińcy kontrolują jednak lewobrzeże w obwodzie zaporoskim. Jak przekonuje były dowódca sił lądowych USA w Europie gen. Ben Hodges, zimą spróbują przeciąć korytarz lądowy łączący Rosję z okupowanym Krymem, czyli drogę przez Mariupol i Berdiańsk. „HIMARS-y wkrótce będą wystrzeliwane z Chersonia. Podejścia na Krym są w zasięgu ręki” – napisał na Twitterze Hodges. „To osłabi rosyjską obronę, podczas gdy lewe skrzydło kontrofensywy zajmie Mariupol i Melitopol” – dodał. Hodges jest przekonany, że Ukraińcy, jeśli będą dysponowali pociskami rakietowymi ATACMS, są w stanie wyzwolić również utracony w 2014 r. półwysep.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.