Zwykłe życie pośród syren
W Pokrowsku można zapomnieć, że linia frontu przebiega kilkadziesiąt kilometrów dalej. Mieszkańcy mówią, że strach nie może ich powstrzymywać przed tym, by żyć normalnie
Na drodze do Pokrowska w obwodzie donieckim mija się niemal same transporty wojskowe. Miasto, przed wojną liczące 60 tys. mieszkańców, znajduje się zaledwie półtorej godziny jazdy samochodem od Bachmutu, o który od początku sierpnia 2022 r. toczą się intensywne walki. Czołgi, systemy obrony przeciwrakietowej i amunicja są tam zwożone zarówno koleją, jak i międzynarodową trasą E50, biegnącą z Francji do Rosji. Niekiedy można też spotkać pojazdy organizacji humanitarnych, w tym International Rescue Committee, z którą podróżuję przez wschodnią Ukrainę.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.