Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Wojna na Ukrainie

Braki amunicji grożą przerwaniem frontu

Bez m.in. pocisków 155 mm postępy na froncie są niemożliwe
Bez m.in. pocisków 155 mm postępy na froncie są niemożliwefot. Diego Herrera Carcedo/Anadolu Agency/Abaca/East News
3 kwietnia 2024
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Przed Ukrainą trudne miesiące nasilającej się rosyjskiej presji – nie ukrywają władze w Kijowie

Prezydent Wołodymyr Zełenski ostrzega, że braki amunicji, wynikające z ograniczenia dostaw z Zachodu, mogą zmusić armię do wycofania się z kolejnych miast. Tymczasem rosyjscy urzędnicy po wyborach prezydenckich zaczęli stosować słowo „wojna”. Wcześniej za jego użycie można było trafić do obozu.

O tym, jak wewnątrzpolityczny spór w Stanach Zjednoczonych, który doprowadził do zablokowania w Kongresie pakietu dla Ukrainy, wpływa na sytuację na froncie, mówił Zełenski w dwóch ostatnich wywiadach dla amerykańskich mediów. W komentarzu do opublikowanego w piątek artykułu w „Washington Post” prezydent ostrzegł, że „siły ukraińskie mogą zostać zmuszone do wycofywania się, by zabezpieczyć linie frontu i oszczędzić amunicję”. – Bez amerykańskiego wsparcia, co będzie oznaczać brak obrony powietrznej, pocisków Patriot, sprzętu do walki elektronicznej, pocisków artyleryjskich kalibru 155 mm, będziemy musieli cofać się małymi krokami – mówił. Zełenski zasugerował, że Ukraińcy dysponują obecnie zaledwie czwartą częścią amunicji potrzebnej do codziennych działań obronnych.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.