Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Wojna na Ukrainie

Śmierć bez znaczenia

Ukraiński żołnierz eskortuje rosyjskiego jeńca na Charkowszczyźnie
Ukraiński żołnierz eskortuje rosyjskiego jeńca na Charkowszczyźniefot. Fadel Senna/AFP/East News
24 stycznia 2023
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Rosyjscy eksperci twierdzą, że spośród więźniów zwerbowanych przez Grupę Wagnera jedynie co piąty wciąż jest zdolny do walki

Reszta zginęła, odniosła rany albo zdezerterowała. Na wysoki poziom strat wpływa taktyka przyjmowana przez organizację kontrolowaną przez Jewgienija Prigożyna – wskazuje z kolei dokument, na który powołuje się CNN. Ukraińcy dowodzą, że więźniowie są wykorzystywani jako mięso armatnie do rozpoznania bojem i szturmów bez liczenia się ze stratami.

– Według naszych danych na koniec grudnia 2022 r. zwerbowano 42–43 tys. więźniów. Do tej pory jest ich już pewnie ponad 50 tys. Spośród nich na froncie walczy 10 tys., bo reszta albo została zabita, albo ranna, zaginęła, zdezerterowała lub oddała się do niewoli – powiedziała kanałowi My Russian Rights Olga Romanowa, szefowa organizacji Ruś Odsiadująca, zajmującej się pomocą rodzinom więźniów i monitorowaniem rosyjskiego systemu penitencjarnego. Działaczka dodała, że liczba dezercji – karanych śmiercią w ramach pozasądowych egzekucji, na które państwo rosyjskie przymyka oko – zaczęła rosnąć jesienią. Od tego czasu zwiększył się odsetek byłych więźniów wśród jeńców, z którymi za zgodą ukraińskiego wojska rozmawia youtuber Wołodymyr Zołkin. Romanowa twierdzi przy tym, że ludzie Prigożyna nie prowadzą statystyk rozdzielających zabitych, dezerterów czy ludzi, którzy z innych przyczyn przestali walczyć, zapisując wszystkich do grona „dwusetnych”, czyli poległych. Telewizja Dożd potwierdziła jeden przypadek, gdy rodzinie rzekomo poległego mężczyzny wysłano pustą trumnę.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.