Kto obroni nas przed Rosją
Młodzi? Starzy? Kobiety? O tym, kogo zmobilizować w czasie wojny, powinniśmy dyskutować już teraz
Wojnę rozpoczynają zawodowcy, ale kończą rezerwiści. To wojskowe powiedzenie mimo swej prostoty jest bardzo trafne. Dowodem choćby rosyjska agresja na Ukrainę. Niewielu żołnierzy, którzy prawie dwa lata temu brali udział w inwazji, nadal służy. Dziesiątki tysięcy zostało zabitych, a jeszcze więcej rannych. Wojsko rosyjskie już dawno zarządziło więc mobilizację – mowa o setkach tysięcy mężczyzn. O ile na początku w internecie można było obejrzeć liczne filmiki pokazujące fatalną organizację i powszechne niedobory, o tyle dziś rosyjski system mobilizacyjno-rekrutacyjny to całkiem nieźle działająca maszyna. Według szacunków co miesiąc Moskwa jest w stanie wystawić ok. 20 tys. nowych żołnierzy.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.