Dawny pastuch w gościach
USA dla Nikity Chruszczowa pozostawały stałym punktem odniesienia
Od 2007 r. Władimir Putin nie dostępował zaszczytu zgody na przybycie do Ameryki z oficjalną wizytą. Mógł wpadać do USA, gdy chciał być obecny podczas obrad ONZ, ale nie był mile widzianym gościem. Wprosić się do Stanów udało mu się po trzech i pół roku wojny prowadzonej z Ukrainą.
Jednak trwający konflikt stał się nie tyle pokazem siły Rosji, co raczej jej odporności na zewnętrzną presję. Dzięki owej odporności doczekał się uznania go przez Donalda Trumpa za kogoś, z kim należy negocjować światowy ład. Po raz pierwszy od rozpadu ZSRR w 1991 r. władcy Kremla udało się sprawić wrażenie, że jest równie wpływowy, co prezydent USA.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.