Nie można mieć wszystkiego
UE nie odrobiła jeszcze lekcji z realizmu gospodarczego. Ale z powodu wojny Rosji z Ukrainą to może się zmienić
Przykro mi, ale nie wszystko zawsze musi brzmieć tak cholernie mądrze i uroczo. Ustalmy raz jeszcze, że w kierunku Ziemi zmierza ogromna kometa. A wiemy to, bo ją widzieliśmy. Widzieliśmy ją na własne oczy za pomocą teleskopu – irytuje się Randall Mindy, bohater komedii „Nie patrz w górę”, która przed czterema laty biła rekordy popularności na Netfliksie.
Filmowcy kazali nam przejrzeć się w krzywym zwierciadle, by zrozumieć, że mamy głęboką wewnętrzną skłonność do odrzucania nieprzyjemnych prawd. „Ogromna kometa” w ich zamyśle to nawiązanie do skutków zmian klimatu, na które ludzkość uparcie zamyka oczy. Obawiam się jednak, że i sami twórcy filmu nie dostrzegli tego, co jest prawdziwą kometą. Okazała się nią inwazja Rosji na Ukrainę i ryzyko rozlania się konfliktu na Stary Kontynent. To zagrożenie też widzieliśmy na własne oczy – co najmniej od aneksji Krymu w 2014 r. – ale ignorowaliśmy je, nie podnosząc zdolności obronnych Zachodu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.