Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Wojna na Ukrainie

Słowacja i Mołdawia sobie radzą, Naddniestrze marznie

Infrastruktura gazowa w mołdawskim mieście Ungheni
Infrastruktura gazowa w mołdawskim mieście Unghenifot. MOLDPRES/Xinhua News/East News
8 stycznia 2025
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Rosyjski gaz nie płynie przez Ukrainę do Europy już od tygodnia

Mołdawia i Słowacja, w które decyzja Kijowa o wstrzymaniu tranzytu rosyjskiego gazu mogła uderzyć najsilniej, zdołały sobie poradzić z problemami. Dramatyczna sytuacja panuje za to w separatystycznym Naddniestrzu. Rosja mogłaby obejść blokadę i dostarczać mu gaz przez TurkStream, ale jak dotąd tego nie robi. Wczoraj w Brukseli miała się odbyć unijna narada w sprawie wstrzymania tranzytu, ale została odwołana przez Komisję Europejską.

1 stycznia wygasła ukraińsko-rosyjska umowa tranzytowa, którą zawarto na początku rządów Wołodymyra Zełenskiego. Kijów oświadczył, że jej nie przedłuży, bo pieniądze ze sprzedaży gazu są przez Kreml wydawane na wojnę. Zakręcenie kurków na Braterstwie to kolejny cios dla Gazpromu po wstrzymaniu w 2022 r. dostaw Jamałem i gazociągami Nord Stream. Rosjanom pozostaje jeden szlak: gazociągiem TurkStream przez Turcję na Bałkany. Z państw Unii Europejskiej w rosyjski gaz zaopatrywali się w ten sposób Węgrzy. Słowacja przesyłała paliwo do Austrii i Czech, na czym zarabiała ok. 500 mln dol. rocznie, własny prąd produkując głównie z atomu.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.