Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Wojna na Ukrainie

Wojna na Ukrainie: oczy świata patrzą na Berlin

Ukraine peace talks in Berlin
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz wita prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego w BerlinieGuido Bergmann / German government press office HANDOUT
15 grudnia 2025
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Kolejny etap dyplomatycznego wzmożenia wokół Ukrainy. Wołodymyr Zełenski w Berlinie kontynuował w poniedziałek rozmowy z wysłannikami amerykańskiego przywódcy Donalda Trumpa. Na popołudnie planowano też spotkanie ukraińskiego prezydenta z europejskimi liderami, tym razem także z udziałem Donalda Tuska. W Brukseli zebrali się szefowie dyplomacji państw Unii Europejskiej, by rozmawiać o sankcjach na Rosję. Podczas czwartkowego szczytu UE mogą zapaść kolejne ważne decyzje o wsparciu dla Kijowa, a elementem tygodniowego maratonu będzie też piątkowe spotkanie Zełenskiego z Karolem Nawrockim w Warszawie.

W niedzielny wieczór Steve Witkoff, wysłannik Trumpa ds. Rosji, napisał w serwisie X, że pięciogodzinne rozmowy z Zełenskim przyniosły „znaczący postęp”, więc będą kontynuowane w poniedziałek. Poza Witkoffem i Zełenskim w konsultacjach brali też udział zięć Trumpa Jared Kushner i doradca kanclerza Niemiec Günter Sautter. Sam Friedrich Merz po krótkim powitaniu opuścił salę negocjacyjną. Jak podał Reuters, w korespondencji z dziennikarzami Zełenski napisał potem, że choć „od początku celem Ukrainy było wstąpienie do NATO”, to ze względu na opory w USA i Europie „szansą na zapobieżenie kolejnej rosyjskiej inwazji byłyby dwustronne gwarancje bezpieczeństwa na wzór art. 5 [Traktatu waszyngtońskiego] między USA a Ukrainą, kolegami z Europy i innymi krajami – Kanadą, Japonią”.

Europa spiera się o rosyjskie aktywa

Rezygnacja z NATO byłaby największym ustępstwem Ukrainy w dotychczasowych rozmowach. Są one prowadzone na bazie planu opracowanego przez ludzi Trumpa z wysłannikiem Kremla Kiriłłem Dmitrijewem. W początkowej wersji znalazły się zapisy nie tylko o rezygnacji z akcesji, ale i wycofaniu ukraińskich sił z Donbasu, a także oferta rozpoczęcia rozmów między Moskwą a Europejczykami o nowym systemie bezpieczeństwa na kontynencie oraz klauzula, że zachodnie samoloty będą stacjonować w Polsce. Od tego czasu z planu wykreślono najmniej korzystne dla Ukrainy zapisy. Rosja zaś wzmogła kampanię oskarżającą Zachód o sprowokowanie wojny. Z przecieków do prasy i wypowiedzi rosyjskich oficjeli wynika, że Moskwa powtarza żądania z 2021 r. dotyczące wycofania zachodnich żołnierzy i instalacji z Polski i innych państw postkomunistycznych, a nawet oczekuje wyrzucenia z Sojuszu Finlandii i Szwecji, które porzuciły pozablokowość po rosyjskiej inwazji na Ukrainę.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.