USA dały czas do czwartku na akceptację planu pokojowego. Merz: nie zdążymy
Prezydent USA Donald Trump zasygnalizował, że obecna wersja założeń do planu pokojowego, który został opracowany podczas kilkudniowych rokowań z Rosjanami, nie jest ostateczna i może ulec zmianom. Nasi rozmówcy potwierdzają, że Kijów otrzymał od amerykańskiej delegacji na czele z sekretarzem armii Danielem Driscollem dokument, który w szczegółach różnił się od opublikowanego w mediach.
Punkty nie były konsultowane ani z Ukraińcami, ani z resztą Europejczyków, chociaż poszczególne elementy zawierają zobowiązania, które miałyby wziąć na siebie państwa europejskie, a także zapisy dotyczące suwerennych decyzji tych państw. Przykładem jest pkt 9, głoszący, że „europejskie myśliwce będą stacjonować w Polsce”. Donald Tusk zapewniał w sobotę na portalu X, że „wszystko, co dotyczy Polski, musi być uzgodnione z polskim rządem”. „Wspólnie z m.in. przywódcami Francji, Włoch, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Kanady i Japonii zadeklarowaliśmy gotowość pracy nad amerykańskim planem pokojowym, zgłaszając na wstępie zastrzeżenia do niektórych jego punktów” – dodał premier w niedzielę, zapowiadając na poniedziałek konsultacje z resztą unijnych liderów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.