Europejska walka z dezinformacją i rosyjskie potyczki z mediami
Aby skuteczniej przeciwdziałać rozpowszechnianiu propagandy i fałszywych wiadomości, Unia Europejska wprowadza nowy kodeks zwalczania dezinformacji. To poprawiona wersja dokumentu z 2018 r., uwzględniająca wnioski z tego, co działo się w mediach społecznościowych podczas pandemii, i tego, co dzieje się teraz, podczas agresji na Ukrainę. Nowy kodeks obejmuje w związku z tym szersze zobowiązania platform internetowych do podjęcia określonych działań. Wśród ponad 30 jego sygnatariuszy są najwięksi globalni gracze: Meta (Facebook), Google, Twitter i TikTok.
– Nowy kodeks w zakresie zwalczania dezinformacji pojawia się w momencie, gdy Rosja stosuje dezinformację jako broń w kontekście swojej agresji wojskowej na Ukrainę, ale również w kontekście ataków na demokrację w szerszym ujęciu – podkreśla Věra Jourová, wiceprzewodnicząca KE ds. wartości i przejrzystości. Dodaje, że użytkownicy serwisów społecznościowych zyskają skuteczniejsze narzędzia do zgłaszania przypadków dezinformacji. Badacze otrzymają zaś łatwiejszy dostęp do danych na ten temat.
W obecnej wersji kodeksu uwzględniono ponadto takie metody i zachowania manipulacyjne, jak: fałszywe konta, boty i deepfake, czyli sfałszowane materiały wideo. Ważnym elementem samoregulacji jest przejrzystość reklam politycznych osiągnięta przez ich wyraźne oznakowanie oraz informacje o sponsorach, wydatkach i okresach publikacji.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.