Najeźdźcy gotowi są zniszczyć infrastrukturę i przemysł
Posuwanie się frontu grozi zajęciem przez Rosjan najważniejszych dla Ukrainy zakładów. Odbudowa potencjału gospodarki może trwać latami
Ukraina walczy, ale stara się utrzymać ciągłość pracy przemysłu tam, gdzie jest to możliwe. Rosyjskie wojska zbliżają się jednak do strategicznie ważnych miejsc produkcji - zarówno militarnej, jak i cywilnej. Należąca do Rinata Achmetowa grupa Metinvest poinformowała, że produkcję tymczasowo wstrzymają należący do grupy zakład metalurgiczny Zaporiżstal oraz koksownia Zaporożkoks. Wcześniej grupa zawiesiła produkcję w Mariupolu. Notowany na giełdzie w Warszawie ukraiński Kernel Holding z powodu działań wojennych zatrzymał eksport zbóż i produkcję oleju słonecznikowego.
- To w coraz większym stopniu wojna na wyniszczenie. Celem jest nie tylko zajęcie miast, ale też zniszczenie infrastruktury - mówi Wojciech Konończuk, wicedyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich (OSW). Jego zdaniem świadczą o tym kolejne ataki na ważne zakłady przemysłowe. - To kolejny fakt, który potwierdza, że Rosjanie kłamali, twierdząc, że ich celem będą wyłącznie obiekty wojskowe - mówi Wojciech Konończuk.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.