Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Wojna na Ukrainie

Komandosi na Białorusi i delikatna misja w Turcji. Kulisy polskich operacji podczas wojny na Ukrainie

Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Ż ołnierze z polskich oddziałów specjalnych ochraniali oligarchę Romana Abramowicza, który był pośrednikiem w rozmowach ukraińsko-rosyjskich w pierwszych tygodniach wojny. Zapewniali również bezpieczeństwo wysłannikom Wołodymyra Zełenskiego na rozmowy do Brześcia na przełomie lutego i marca zeszłego roku.

Delegacja ukraińska, którą kierował minister obrony Ołeksij Reznikow, na Białoruś odleciała spod Białej Podlaskiej śmigłowcem S-70i Black Hawk należącym do Zespołu Lotniczego Jednostki Wojskowej GROM. Za sterami siedzieli żołnierze z tego zespołu. Jak wynika ze źródeł DGP w polskim rządzie, ochroną Ukraińców w drodze na Białoruś zajmowali się już jednak operatorzy Jednostki Wojskowej Komandosów z Lublińca, którzy na długo przed wojną współpracowali z ukraińskimi siłami specjalnymi. Nad Dnieprem są oni uznawani za najlepiej zorientowanych w kwestiach wschodnich. Po 2014 r. razem z USA i Wielką Brytanią współpracowali przy budowaniu wojsk specjalnych jako osobnego rodzaju sił zbrojnych na Ukrainie. W Kropywnyckim komandosi z Lublińca szkolili oddziały specjalne piechoty morskiej. Obie strony miały z tego korzyści. Nasi żołnierze zbierali wiedzę i doświadczenie z toczonej od wiosny 2014 r. wojny przeciwko separatystom na Donbasie. Ukraińcy mieli możliwość szkolenia i organizowania się według wzorców zachodnich.

Loty ukraińskich VIP do Brześcia ze strony polskiej nadzorowali ówczesny szef KPRM Michał Dworczyk i wiceszef MSZ Marcin Przydacz. Z kolei loty delegacji ukraińskiej i rosyjskiego oligarchy Romana Abramowicza na negocjacje z podrzeszowskiej Jasionki do Ankary – ówczesny minister w Kancelarii Prezydenta Andrzeja Dudy – Jakub Kumoch. Dworczyk i Przydacz do Brześcia nie podróżowali. Kumoch, biegle posługujący się tureckim i były ambasador w tym kraju – towarzyszył Ukraińcom i Abramowiczowi w Ankarze. W kontekście negocjacji spotykał się również w pałacu Recepa Tayyipa Erdoğana ze swoim odpowiednikiem İbrahimem Kalınem.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.