Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Machina wojny

29 kwietnia 2022

24 lutego 2022 r. to cezura. Jasne jest, że Rosja musiała przygotowywać się do inwazji na Ukrainę miesiącami, nawet jeśli scenariusz wojenny był tylko planem B

Od tej czwartkowej nocy, gdy rosyjskie czołgi przekroczyły granicę Ukrainy gdzieś w obwodzie ługańskim, minęło wystarczająco dużo czasu, by na nowo zinterpretować działania Kremla z okresu poprzedzającego atak. Im bliżej najazdu, tym większe prawdopodobieństwo, że musiały mieć one coś wspólnego z przygotowaniami do wojny.

Nie znamy odpowiedzi na najważniejsze pytanie: kiedy Władimir Putin dał zielone światło wojskowym, by rozpoczęli opracowywanie planu napaści. Nie mam jednak wątpliwości, że w sensie teoretycznym pomysł istniał od lat. Może pojawił się już w 2004 r., gdy część przegrywającego pomarańczową rewolucję obozu władzy przez chwilę zaczęła marzyć, by stworzyć Południowo-Wschodnią Ukraińską Republikę Autonomiczną. Może w 2008 r., gdy rosyjski prezydent opowiadał na szczycie NATO w Bukareszcie, że Ukraina jest niedopaństwem, państwem niezaistniałym, z kilkunastoma milionami uciskanych Rosjan, do których zapisał z automatu każdą osobę mówiącą rosyjskim. A może dopiero w 2014 r., bo już wtedy przecież plan maksimum zakładał nie tylko zajęcie Krymu oraz części Zagłębia Donieckiego, ale i oderwanie całej południowo-wschodniej Ukrainy od Odessy przez Zaporoże po Charków.

Pozostało 92% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.