Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Wojna na Ukrainie

Wojna w kosmosie z efektami na Ziemi?

Ten tekst przeczytasz w 7 minut

N iszowy traktat z czasów zimnej wojny w sprawie działań w przestrzeni kosmicznej może wciągnąć Zachód w bezpośredni konflikt z Rosją. To dlatego, że prawo międzynarodowe postrzega skutki działań komercyjnych operatorów satelitarnych, takich jak np. Starlink, tak jakby faktycznie podejmowały je państwa. W tym przypadku np. USA. Zgodnie z logiką zawartą w traktacie o przestrzeni kosmicznej z 196 7 r . państwa mogą ponosić odpowiedzialność prawną za działania amerykańskich satelitów komercyjnych, w tym za konsekwencje tych działań, przynajmniej w przestrzeni kosmicznej. Co stanowi ważną przesłankę do odpowiedzialności w sytuacji konfliktu zbrojnego. Przesłankę, z której mało kto zdaje sobie sprawę.

Właściwie od początku wojny Zachód zapewnia Ukrainie krytyczną pomoc w postaci informacji z satelitów w czasie zbliżonym do rzeczywistego. Bardzo to utrudnia prowadzenie „specjalnej operacji wojskowej”, dlatego Rosja szuka sposobów na sparaliżowanie tego wsparcia. Prób było wiele, a czyniąc to, Kreml odwołuje się także do prawa międzynarodowego. Może to brzmieć zabawnie, bo jednocześnie bezpardonowo to prawo przecież łamie.

Mimo to udzielając wsparcia Ukrainie, państwa NATO stąpają po kruchym lodzie. Nie ma wątpliwości, że sukces pomocy humanitarnej i operacji obronnych w dużym stopniu zależy od firm komercyjnych. Satelity Maxar umożliwiły pokazanie światu pozycjonowania wojsk Rosji jeszcze przed wojną. Starlink udostępnia łączność.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.