Więcej świętowania niż konkretów
Większa integracja z NATO, ale brak zasadniczego przyspieszenia na drodze do członkostwa. Tak widzą na szczycie Sojuszu sprawę Ukrainy Amerykanie
Do jubileuszowego szczytu NATO w Waszyngtonie na 75. rocznicę powołania do życia organizacji przygotowywano się długo. Rok temu w Wilnie słyszeliśmy obietnice, że spotkanie w amerykańskiej stolicy będzie milowym krokiem nie tylko dla członków, lecz także dla walczącej z rosyjską inwazją Ukrainy. Niestety mało wskazuje na to, by miało się tak stać. Pogrążony w roku wyborczym i w potężnym kryzysie wizerunkowym oraz tracący w sondażach do Donalda Trumpa prezydent Joe Biden nie przewiduje żadnej rewolucji. Ukraina nie ma co liczyć na przełom na swojej drodze do NATO i rychłe członkostwo, choć nie znaczy to, że Wołodymyr Zełenski wyjedzie z Dystryktu Kolumbii z pustymi rękami.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.