Węgierskie media rządowe świętują sukces Viktora Orbána
Dotychczasowe nadużycia w rozdysponowywaniu środków unijnych nad Balatonem, które służyły Fideszowi do budowy wiernej sobie oligarchii, nie zostaną wykorzystane do zamrożenia kolejnych przelewów
Kontur historycznych Wielkich Węgier, w tym konturze niemal cała Europa i podpis: „Gdyby Viktor Orbán negocjował Trianon…”. Ta przewrotna grafika, nawiązująca do porozumienia pokojowego po I wojnie światowej, które pozbawiło Budapeszt ponad połowy terytorium, ma docenić negocjacyjny kunszt szefa Fideszu.
Fundusz odbudowy, którego częściowo dotyczyły rozmowy na szczycie, był określany przez media prorządowe „drugim planem George’a Sorosa”, którego celem miałoby być uzależnienie uboższych społeczeństw od spekulantów finansowych. Premier mówił, że obywatele nie chcą tych pieniędzy, że Węgry są w tak świetnej sytuacji finansowej, iż nie mają potrzeby korzystania z takiego wsparcia, wreszcie że fundusz powinien być przeznaczony dla krajów Południa. Jak zatem komunikować przyjęcie czegoś, co ma zniewolić Węgry? Przytłoczyć sukcesem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.