Imperium kontratakuje, czyli chińska czarna lista
Pekin odpowiada restrykcjami na amerykańskie sankcje wobec firm z Państwa Środka, z technologicznym gigantem Huawei na czele
fot. Zhang Ling/Xinhua/EPA/PAP
ChRL od dawna ogranicza działalność firm z innych krajów, zwłaszcza w segmencie internetu. Na zdjęciu prezydent Xi Jinping
Pierwszego grudnia br. Chiny wprowadzą w życie nowe prawo dotyczące kontroli eksportu. Odpowiednie przepisy przyjął Stały Komitet Ogólnochińskiego Zgromadzenia Przedstawicieli Ludowych.
Jak podaje państwowa chińska agencja informacyjna Xinhua, ustawa pozwala „podjąć środki zaradcze wobec każdego kraju lub regionu, który nadużywa środków kontroli eksportu i stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego i interesów Chin”. Żadnego państwa nie wymieniono w tym kontekście z nazwy, wiadomo jednak, że Stany Zjednoczone zaostrzyły niedawno restrykcje wobec chińskiego producenta Huawei. Koncern z Shenzhen jest na amerykańskiej czarnej liście od maja ub.r., co oznacza, że firmom z USA nie wolno z nim handlować bez specjalnego zezwolenia. Dość długo jednak możliwe było obejście amerykańskiego zakazu eksportu do Huaweia przez wykorzystanie pośredników. Natomiast zaostrzenie zasad przez Departament Handlu USA w ostatnich miesiącach praktycznie uniemożliwiło chińskiemu gigantowi kupowanie półprzewodników.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.