Po co im nasza ziemia
Wojna o Górski Karabach zakończyła się rozejmem, który prezydent Armenii nazwał „bolesnym”. – Rosja sprzedała nas Turkom – mówią mieszkańcy Stepanakertu
Chodziła w kółko i wołała „Alina! Alina!”. Szukała córki. Ona zginęła w nalocie, a matka oszalała. Milczałyśmy, bo wtedy cztery osoby zginęły w naszym domu – opowiada Rita Arzumanjan, emerytowana nauczycielka wychowania fizycznego i języka angielskiego ze Stepanakertu, stolicy nieuznawanej Republiki Arcachu, znanej jako Górski Karabach.
Siedzimy w piwnicy, a Rita częstuje herbatą z przepyszną konfiturą wiśniową. Chwilę wcześniej wraz z siwiuteńką, ledwo trzymającą się na nogach sąsiadką odpoczywała na osiedlowym placu zabaw. – Miałam dobre auto, ale już go nie mam, nie mam też mieszkania – wzdychała, siedząc na karuzeli.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.