Skopje i Sofia między dyplomacją a biznesem
U nia Europejska podtrzymuje zobowiązanie i wolę dalszego rozszerzenia. Jednak konkretów brak. Podczas szczytu UE–Bałkany Zachodnie, który odbył się 6 października w Słowenii, przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel zaapelował o znalezienie politycznego rozwiązania dla sposobu, w jaki niektóre kraje traktują swoje mniejszości. Choć nikogo nie wskazał palcem, było jasne, że chodzi o Bułgarów i Albańczyków mieszkających w Macedonii Północnej i napięcia związane z wynikami spisu ludności.
Ciągle nie wiadomo, kiedy kraje Bałkanów Zachodnich zostaną zaproszone do UE, a ten brak pewności ma na razie rekompensować plan gospodarczy o wartości 9 mld euro na pobudzenie gospodarek, który ma wygenerować dodatkowe 30 mld euro, mapa drogowa dla zielonej transformacji i dalsze obniżenie opłat roamingowych. Prezydent Bułgarii Rumen Radew zadeklarował, że „sukces tego procesu (przystąpienia do UE – red.) zależy tylko od działań i rzeczywistego zaangażowania naszego południowo-zachodniego sąsiada w rozwiązanie nierozstrzygniętych kwestii”.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.