Nord Stream 2 wciąż można zablokować
W amerykańskim Kongresie trwa rozgrywka, której wynik może zdecydować o przyszłości Nord Stream 2. Stany Zjednoczone wciąż mogą zatrzymać rosyjską inwestycję, jednak wymaga to przyjęcia nowego zestawu sankcji. Stosowna ustawa jest już procedowana przez parlament, ale wszystko zależy od tego, w jakim kształcie zostanie ostatecznie uchwalona.
Budowa NS2 została wstrzymana w grudniu 2019 r., kiedy Amerykanie przyjęli pierwszy pakiet sankcji, skutecznie zmuszając Allseas, głównego wykonawcę inwestycji, do wycofania się z projektu. Od tego czasu na dnie Bałtyku nie ułożono choćby kilometra rurociągu (do wybudowania pozostał względnie krótki, 160-km odcinek), co jednak nie oznacza, że przygotowania do ponownego podjęcia prac stoją w miejscu. Rosjanie są coraz bliżej wznowienia budowy gazociągu własnymi siłami. W niemieckim porcie Mukran cumują obecnie dwie rosyjskie jednostki do układania rur (statek „Akadiemik Czerskij” oraz barka „Fortuna”), mające rzekomo zacząć układać NS2 już w ciągu kilku, kilkunastu najbliższych tygodni. To dlatego amerykańscy politycy chcą jeszcze mocniej uderzyć w NS2.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.