Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Fiasko polityki powrotów

Unijne zachęty dla krajów trzecich do przyjmowania deportowanych szwankują
Unijne zachęty dla krajów trzecich do przyjmowania deportowanych szwankują
13 września 2021
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Unia Europejska jest nieprzygotowana na kolejny kryzys. Od 2015 r. Europie nie udaje się skutecznie kontrolować napływu migrantów

Powrót cudzoziemca do kraju pochodzenia, w prawniczym języku readmisja, stał się jednym ze sposobów radzenia sobie z nielegalną migracją. Prawo do pozostania w UE mają osoby, które potrzebują międzynarodowej ochrony i nie mogą wrócić tam, skąd wyjechały. Natomiast ci, którzy na status uchodźcy nie mogą liczyć, a przekroczyli unijną granicę nielegalnie, powinni Unię opuścić. O tym, jak ważna jest skuteczna polityka powrotowa, UE przekonała się w 2015 r. w czasie kryzysu migracyjnego, kiedy w krajach Wspólnoty wnioski o azyl złożyło 1,2 mln osób. Wówczas Komisja Europejska uruchomiła plan działania w zakresie powrotów. Po pięciu latach – jak pokazuje najnowszy raport – okazuje się, że system powrotów do krajów trzecich nie działa, a Unia Europejska pozostaje nieprzygotowana na ewentualny kolejny kryzys.

Kluczem w polityce migracyjnej stają się umowy z krajami trzecimi. I to z nimi jest największy problem. Formalnie większość państw spoza UE nie sprzeciwia się przyjmowaniu swoich obywateli, wiele z nich jednak utrudnia lub wstrzymuje ten proces. Sposoby są różne. Państwa trzecie często powołują się na brak ważnych dokumentów osób, które czeka deportacja. Czasami wydanie nowego dokumentu trwa tak długo, że przybysz ucieka. Wprowadzane są też ograniczenia co do akceptowanych środków transportu, np. zawracanych obywateli nie można transportować promami czy lotami czarterowymi. Stawia się też wysokie wymogi wizowe funkcjonariuszom mającym eskortować deportowanych, nawet jeśli nie opuszczają oni samolotu czy łodzi. Rozwiązaniem stało się zawieranie umów z krajami trzecimi, w których te w zamian za pewne zachęty godzą się na przyjmowanie z powrotem swoich obywateli. Państwa trzecie, wiedząc, jak ważne dla UE są takie umowy, potrafią jednak czynić z nich element politycznej gry. Białoruś w zeszłym tygodniu zawiesiła stosowanie takiej umowy, ale już wcześniej użyły ich jako narzędzia szantażu Turcja i Maroko.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.