Najkosztowniejsza porażka Zachodu
USA spektakularnie przegrały najdłuższą i bodaj najbardziej kosztowną wojnę w swojej historii. Ale gdy Zachód zmaga się z konsekwencjami porażki, talibowie muszą się zmierzyć ze skutkami swojego sukcesu
Josep Borrell, wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej i wysoki przedstawiciel UE ds. polityki zagranicznej i bezpieczeństwa, uznał przejęcie władzy nad Afganistanem przez talibów za „najważniejsze wydarzenie geopolityczne od rosyjskiej inwazji na Krym”. Nawet jeśli to pewna przesada, trudno zaprzeczyć, że globalne środowisko bezpieczeństwa mocno się zmieniło pod wpływem tych wydarzeń. Pytanie, czy ten nowy świat będzie lepszy, czy gorszy od starego – wciąż pozostaje bez jednoznacznej odpowiedzi.
Chaotyczna ewakuacja z Kabulu to bez wątpienia cios dla międzynarodowego autorytetu Stanów Zjednoczonych. Tłumaczenie prezydenta Joego Bidena, że USA nigdy nie miały ambicji budowania w Afganistanie stabilnego i nowoczesnego państwa, a były tam tylko po to, by dopaść liderów Al-Kaidy, nie wytrzymuje krytyki, bo stoi w sprzeczności z wieloma znanymi faktami oraz wcześniejszymi oświadczeniami amerykańskich polityków i wojskowych; de facto pogorszyło więc sprawę. Prawda jest taka, że Stany spektakularnie przegrały najdłuższą i bodaj najbardziej kosztowną wojnę w swojej historii.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.