Dziennik Gazeta Prawana logo

Opozycja szykuje się do wyboru kandydata na kolejnego premiera

Zwolennicy opozycji liczą, że to już ostatnia kadencja rządzącego od 11 lat premiera
Zwolennicy opozycji liczą, że to już ostatnia kadencja rządzącego od 11 lat premiera
25 maja 2021
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

O d kilkunastu dni, czyli odkąd burmistrz Budapesztu Gergely Karácsony potwierdził chęć ubiegania się o urząd premiera w planowanych na 2022 r. wyborach, część mediów stwierdziła, że oto pojawił się wspólny kandydat zjednoczonej opozycji. Sęk w tym, że to nieprawda.

Ale od początku. 20 grudnia 2020 r. ugrupowania opozycyjne podpisały porozumienie dotyczące wspólnego startu w wyborach. Nowa koalicja przełomem wdarła się do sondażowni, w kilku badaniach wyprzedzając wręcz rządzący sojusz Fidesz-KDNP. Plan opozycji jest prosty: w 106 okręgach jednomandatowych wystawić kandydatów, którzy mają największe szanse na zwycięstwo z przedstawicielami rządzących. Wcześniej w każdym z JOW mają się odbyć prawybory. Skoordynowany start w JOW będzie niezwykle trudny, o czym pisaliśmy na łamach DGP jeszcze w grudniu 2020 r. Parlament znowelizował wówczas ordynację. Aby dane ugrupowanie mogło ubiegać się o mandat z listy krajowej, będzie musiało wystawić kandydatów w co najmniej dwóch trzecich wszystkich JOW. Na razie nie wiadomo, jak opozycja z tego wybrnie.

System prawyborów ma dotyczyć także kandydata na premiera. I tu dochodzimy do sedna sprawy. Karácsony to tylko jeden z kandydatów. Obok niego o nominację ubiegają się: Klára Dobrev, wiceprzewodnicząca Parlamentu Europejskiego z Koalicji Demokratycznej, András Fekete-Győr, lider ruchu Momentum, wreszcie Péter Márki-Zay, burmistrz miasta Hódmezővásárhely. Start może jeszcze rozważać Tímea Szabó, popularna posłanka niezrzeszona. Jaki jest problem z powyższymi kandydatami? Przede wszystkim są to – z wyjątkiem Márki-Zaya – kandydaci wielkomiejscy, a w zasadzie wielkobudapeszteńscy. Grają raczej na utrzymanie obecnego poparcia, ale nie mają wielkich zdolności pozyskiwania nowego elektoratu.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.