Dziennik Gazeta Prawana logo

W sprawie Armenii piłka jest po stronie Zachodu

Nikol Paszynian oddaje głos w wyborach parlamentarnych 7 czerwca 2026 r. - jego prozachodnia partia ostatecznie zwyciężyła
Większość Ormian poparła program Nikola Paszyniana – bez entuzjazmu, ale jednoznacznie.EPA/PAP / PHOTOLURE
dzisiaj, 14:48

Wybory w Armenii potwierdziły społeczne poparcie dla kursu Nikola Paszyniana: pojednania z sąsiadami i stopniowego odchodzenia od Rosji. Problem w tym, że Erywań pozostaje gospodarczo zależny od Moskwy, a powodzenie tego zwrotu zależy dziś bardziej od Zachodu niż od samych Ormian.

Optymiści mówią, że wyniki wyborów w Armenii przypieczętowują jej prozachodni zwrot. Mają rację, ale nie doceniają zagrożeń. Oczywiście sam fakt uzyskania jednoznacznego mandatu przez premiera Nikola Paszyniana świadczy o społecznej aprobacie dla jego polityki. Polityki – podkreślmy – dla Ormian trudnej. Po pierwsze, zmusza ona ludzi do przyjęcia do wiadomości utraty Karabachu i ekspulsji Ormian z tego regionu. Po drugie, każe postawić krzyżyk na dotychczasowej tożsamości narodu, która opierała się na ciągłym przeżywaniu dokonanej przez Turków w 1915 r. zagłady ponad miliona Ormian oraz na bolesnej nostalgii za dawną wielkością.

Pozostało 84% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.