Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Dogrywka po sierpniu

Chiński żołnierz obserwuje sierpniowe manewry na wodach oblewających Tajwan
Chiński żołnierz obserwuje sierpniowe manewry na wodach oblewających Tajwan
28 grudnia 2022
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Pekin reaguje ćwiczeniami i prowokacjami na zacieśnienie wojskowych więzi między Stanami Zjednoczonymi a Tajwanem

W piątek prezydent USA Joe Biden podpisał ustawę o amerykańskim budżecie obronnym na 2023 r. Jej elementem jest Taiwan Enhanced Resilience Act (TERA), który zezwala na dotacje i pożyczki na rozwój sił zbrojnych Tajwanu w wysokości do 10 mld dol. w ciągu pięciu lat. Władze w Tajpej chcą kupić za nie okręty wojenne. O tym, co i kiedy zostanie przekazane lub sprzedane Tajwańczykom, zdecydują jednak Pentagon i Departament Stanu USA. Tak samo będzie w kwestii ewentualnego włączenia Tajwanu do amerykańskich ćwiczeń wojskowych Rim of the Pacific (RIMPAC) w 2024 r., do czego zachęca Kongres.

Od samego początku prac na Kapitolu projekt TERA był mocno krytykowany przez władze w Pekinie. Włączenie tych zapisów do ustawy o budżecie obronnym i podpis Bidena spotkały się z mocną reakcją ChRL. W niedzielę Chińczycy przeprowadzili ćwiczenia wojskowe wokół Tajwanu, największe od sierpnia i wizyty na wyspie szefowej Izby Reprezentantów Nancy Pelosi. Niepisaną granicę wyznaczoną przez geograficzny środek Cieśniny Tajwańskiej według strony tajwańskiej naruszyło w niedzielę 47 chińskich samolotów, w tym 18 myśliwców wielozadaniowych Shenyang J-16 i sześć Su-30, ciężkich myśliwców produkcji radzieckiej. Komunistyczne władze przyznają, że ich działania to reakcja na zacieśnianie relacji między Waszyngtonem a Tajpej. – To zdecydowana odpowiedź na rozwój prowokacji ze strony Stanów Zjednoczonych, współdziałających z władzami Tajwanu – tłumaczył płk Shi Yi, rzecznik dowództwa wschodniego teatru działań chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej. Chiński minister spraw zagranicznych Wang Yi przypominał natomiast, że dla Pekinu kwestia Tajwanu to „podstawa relacji chińsko-amerykańskich” będąca „czerwoną linią, której przekraczać nie wolno”.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.