Brazylia pod rękę z Brukselą, ale nie bezwarunkowo
Unia Europejska po zwycięstwie Luli da Silvy w wyborach prezydenckich w Brazylii chce wznowić rozmowy z krajami Mercosuru
Mercosur poza Brazylią zrzesza też Argentynę, Paragwaj i Urugwaj, ale to relacje Unii Europejskiej z największym państwem Ameryki Łacińskiej były najważniejsze dla losów umowy o współpracy między oboma blokami. Wynegocjowana w 2019 r. umowa nie została ratyfikowana, a głównym powodem takiego stanu rzeczy była masowa wycinka Puszczy Amazońskiej przez prezydenta Jaira Bolsonaro, której sprzeciwiało się wiele europejskich rządów. Zacieśnienie dwustronnych relacji handlowych zostało zatem zatrzymane, a Bruksela nie widziała jakichkolwiek szans na dialog z Bolsonaro.
Pierwsze sygnały o wznowieniu rozmów zaczęły płynąć z Komisji Europejskiej jeszcze przed pierwszą turą wyborów z uwagi na deklaracje głównego rywala urzędującego prezydenta - a jak się okazało przed tygodniem zwycięzcy wyborów - Luli da Silvy o zamiarze porozumienia z Europą. KE w odpowiedzi na nasze pytanie, czy po zwycięstwie Luli ruszą rozmowy o ratyfikacji umowy, napisała jednak, że potrzebne będą dodatkowe instrumenty wzmacniające współpracę w zakresie zrównoważonego rozwoju i przeciwdziałania wylesianiu kontynentu południowoamerykańskiego.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.