Integracja po niemiecku. Albo wcale
Już w przyszłym miesiącu liderzy „27” mogą zdecydować, czy – w ślad za zaleceniami z raportu Parlamentu Europejskiego – zwołać konwent, który pracowałby nad zmianami w unijnych traktatach. Reforma zakłada m.in. ograniczenie zasady jednomyślności
Odejście od jednomyślności oznacza, że pojedyncze rządy utraciłyby możliwość wetowania decyzji UE w sprawach budżetowych i podatkowych, w dziedzinie polityki zagranicznej i bezpieczeństwa czy akcesji nowych członków. Proponowane zmiany obejmują też obligatoryjne przyjęcie wspólnej waluty, wzmocnienie kompetencji Komisji i Parlamentu Europejskiego oraz uproszczenie procedur zawieszania praw państw członkowskich za naruszenia unijnych wartości.
Za reformą w zbliżonym kształcie niejednokrotnie opowiadał się niemiecki rząd. Na przykład w maju, przemawiając w PE, Olaf Scholz podkreślał, że zniesienie jednomyślności w polityce fiskalnej czy międzynarodowej powinno być warunkiem dalszego rozszerzenia Unii. Kanclerz chciał też wzmocnienia pozycji KE, w tym w zakresie prowadzenia postępowań z tytułu naruszenia wartości UE.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.