Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Polityka zawsze otwartych drzwi

Pancernik USS West Virginia płonie po ataku Japończyków na Pearl Harbor 7 grudnia 1941 r.
Pancernik USS West Virginia płonie po ataku Japończyków na Pearl Harbor 7 grudnia 1941 r.
19 sierpnia 2022
Ten tekst przeczytasz w 13 minut

„Pokojowi, wolności i bezpieczeństwu 90 proc. ludności świata zagraża pozostałe 10 proc.” – stwierdził prezydent Franklin Delano Roosevelt w słynnym przemówieniu z 1937 r. Ani razu nie padło w nim słowo „Japonia”, ale nikt nie miał wątpliwości, o jaki kraj chodzi

Mimo rosnącej potęgi Chiny nadal tkwią w granicach strefy wpływów, jaką nakreślono po II wojnie światowej. Japonia, Korea Południowa i inne kraje regionu nie muszą podporządkowywać się dyktatom rozpychającego się sąsiada, bo mogą liczyć na wsparcie Stanów Zjednoczonych. Nawet Tajwan, uznawany przez Pekin za zbuntowaną prowincję, wciąż pozostaje poza jego zasięgiem. Waszyngton nie zamierza bowiem pozwolić, by chińskie mocarstwo zamknęło mu przed nosem drzwi do Azji i uderzyło w żywotne interesy Amerykanów. Ci muszą więc uparcie trzymać stopę na progu i jedynie potężne kopnięcie – czyli wojna – mogłoby radykalnie zmienić sytuację.

Młodzieńcze wspomnienie Roosevelta

Weteran amerykańskiej polityki Henry L. Stimson z pewnym zaskoczeniem przyjął w styczniu 1934 r. zaproszenie do rezydencji prezydenta Franklina D. Roosevelta w Hyde Parku. Przez całą karierę był związany z Partią Republikańską. Pełnił m.in. funkcję sekretarza obrony w administracji Williama H. Tafta i sekretarza stanu w rządzie Herberta C. Hoovera. Kiedy ten drugi przegrał walkę o reelekcję, Stimson wycofał się z działalności publicznej i otworzył kancelarię prawną.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.