Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

W co z Zachodem i Wschodem gra Alaksandr Łukaszenka

Alaksandr Łukaszenka przyjmuje paradę z okazji Dnia Zwycięstwa, 2020 r.
Alaksandr Łukaszenka przyjmuje paradę z okazji Dnia Zwycięstwa, 2020 r.fot. Sergei Gapon/AFP Pool/EPA/PAP
23 lipca 2024
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Z miana retoryki białoruskich władz nie wynika jedynie z pogróżek Warszawy o możliwym zamknięciu granicy dla tranzytu ani interwencji dyplomatycznej Chin. Przyspieszyła również dynamika relacji Mińska z Rosją i Ukrainą.

Alaksandr Łukaszenka przeprowadził wczoraj naradę w sprawie rozwoju przemysłu. Podczas publicznej części spotkania jak zwykle w takich przypadkach wygłosił przemówienie, które niekiedy luźno tylko nawiązywało do tematu wiodącego. Przywódca, którego 30-lecie rządów minęło w sobotę, tłumaczył, że najważniejszymi partnerami handlowymi jego kraju pozostają Rosja i Chiny.

Zmiana tonu

Ale znalazł też parę ciepłych słów dla Zachodu, który zwykle służy jako straszak i symbol wrogich zapędów grożących wciągnięciem Białorusi do III wojny światowej. – Unia Europejska to są przecież nasi sąsiedzi. Trzeba znaleźć drogę do współpracy z nimi. Jeśli oni muszą coś kupić, a my musimy coś sprzedać na ich rynku, to interes jest korzystny dla obu stron – przekonywał.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.