Transakcyjny prezydent
Sprawa Ukrainy wcale nie musi być z góry przegrana, gdy do władzy w Waszyngtonie dojdzie Donald Trump. Zmienią się po prostu warunki dalszej rozgrywki
Gdy w nocy ze środy na czwartek pojawiła się informacja, że prezydent USA zakaził się koronawirusem, wielu analityków w pierwszym odruchu pewnie pomyślało: oto dogodny pretekst, by na honorowych warunkach odsunąć Joego Bidena. Seria jego medialnych wpadek stała się tak poważnym obciążeniem, że szanse na reelekcję demokraty są praktycznie zerowe. Tym bardziej że równocześnie doszło do próby zamachu na Donalda Trumpa, która już przynosi kampanijne zyski. Trudno się dziwić, że po stronie demokratów pojawiły się głosy, że to ostatni moment, by zastąpić Bidena innym kandydatem, bardziej dynamicznym i przedłużającym nadzieje na pokonanie Trumpa (a przynajmniej na mniej spektakularną porażkę). Jak nieoficjalnie słychać, wśród zwolenników takiej opcji są również najbardziej prominentni politycy partii, w tym lider większości w Senacie Chuck Schumer i była przewodnicząca Izby Reprezentantów Nancy Pelosi.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.