Von der Leyen na łasce czystej polityki
Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen przedstawi dziś priorytety swojej drugiej kadencji. Zanim ją rozpocznie, musi otrzymać poparcie co najmniej 361 posłów, o które zabiegała w ostatnich tygodniach
Niemkę w teorii popiera wielka koalicja w Par lamencie Europejskim, czyli Europejska Partia Ludowa, socjaliści oraz liberałowie z Renew Europe, co daje łącznie 401 głosów. Ponadto skłonni do jej poparcia są także Zieloni dysponujący 53 mandatami. Chadecy przyjmują jednak margines błędu na poziomie 10–15 proc. europosłów, którzy mogą zagłosować przeciw lub wstrzymać się od głosu, stąd w ostatnich tygodniach von der Leyen zabiegała o poparcie także innych frakcji.
– Spotyka się nawet z frakcją europejskich konserwatystów oraz z Lewicą, co przecież jest dosyć odległe od jej poglądów i jej grupy politycznej. Oznacza to, że jest ciągle do końca niepewne, czy ta większość się znajdzie – ocenia w rozmowie z DGP Krzysztof Śmiszek, europoseł i przewodniczący polskiej delegacji we frakcji Postępowy Sojusz Socjalistów i Demokratów (S&D). Dodaje, że w ramach negocjacji o poparcie Lewica przedstawiła jej pomysł utworzenia nowego stanowiska komisarza ds. budownictwa mieszkaniowego. – Von der Leyen przyjęła tę koncepcję z zaciekawieniem, choć nie usłyszeliśmy jasnego przekazu, czy taki komisarz zostanie powołany – mówi Śmiszek.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.