Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Europejska armia nie spodoba się w Waszyngtonie

Amerykańscy i polscy żołnierze w czasie ćwiczeń Dragon w 2024 r.
Amerykańscy i polscy żołnierze w czasie ćwiczeń Dragon w 2024 r.fot. Mateusz Słodkowski/DeFodi Images via Getty Images
21 maja 2025
Ten tekst przeczytasz w 9 minut

Michta: W dzisiejszej geopolityce Polska jest bardzo podobna do tego, czym były Niemcy Zachodnie – jest hubem dla obrony wschodniej flanki NATO

W Polsce zauważalny jest pewien zwrot w stronę krajów europejskich, jeśli chodzi o próbę opracowania własnej strategii bezpieczeństwa. Jak, pana zdaniem, na taki zwrot zareaguje Waszyngton?

dr-andrew-michta-politolog-z-geostrategy-initiative-atlantic-council-38488724.jpg
dr Andrew Michta, politolog z GeoStrategy Initiative Atlantic Council

Uważam, że gdyby to się nie działo kosztem polskich zobowiązań wewnątrz Sojuszu, to nie byłoby to problemem. Natomiast gdyby doszło do wybrania opcji, która w jakiś sposób ogranicza polskie zobowiązania i zdolności współpracy w ramach NATO, to myślę, że byłoby to problemem w relacjach polsko-amerykańskich. Waszyngton zdaje sobie sprawę z tego, że Polska jest zarówno członkiem Unii Europejskiej, jak i Sojuszu i nie tyle chodzi o funkcjonowanie w obydwu, tylko o rozumienie, czym są te dwie organizacje. To NATO jest sojuszem obronnym, koncentrującym się na sprawach wojskowych, wydatkach zbrojeniowych, kupnie sprzętu, organizacji systemu i w tych dziedzinach, jeśli chodzi o relacje z Europą, z pewnością priorytetem jest Sojusz. Jeśli zaś idzie o sprawy ekonomiczne, regulacyjne, to w USA jest pełne zrozumienie, że to odbywa się w kontekście unijnym.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.