Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Trump mówi poważnie

Przedwyborcza kampania w stolicy Grenlandii. Nuuk, 11 marca 2025 r.
Przedwyborcza kampania w stolicy Grenlandii. Nuuk, 11 marca 2025 r.fot. Mads Claus Rasmussen/Ritzau Scanpix/EPA/PAP
14 marca 2025
Ten tekst przeczytasz w 17 minut

Na Grenlandii znajdują się bogate złoża niemal całej tablicy Mendelejewa. Amerykański prezydent nie chce, by padły łupem Chin. Ale Grenlandczycy chcą się rządzić sami

Nigdy wcześniej wybory parlamentarne, w których wzięło udział tak mało ludzi, nie budziły tak wielkiego zainteresowania świata. We wtorek zamieszkana przez 57 tys. osób Grenlandia wybrała 31 posłów do Legislatywy (Inatsisartut), która już w tej kadencji może poprowadzić arktyczną wyspę do niepodległości. Na to bogate w złoża terytorium łakomym okiem patrzy Donald Trump. Gdyby przeanalizować historię Stanów Zjednoczonych, apetyt na Grenlandię od XIX w. był lejtmotywem wielu tamtejszych administracji. A przed niemal stuleciem duńsko-norweski spór dotyczący największej wyspy świata zakończył się rozstrzygnięciem, które do tej pory należy do najważniejszych w historii rozwoju prawa międzynarodowego.

Zasługujemy na szacunek

Pięć z sześciu partii biorących udział w wyborach deklaruje poparcie dla oddzielenia się od Danii. Przeciwna secesji jest tylko Solidarność, ale głos oddało na nią jedynie 7 proc. wyborców. Reszta różni się tylko w poglądach co do tempa i sposobu wybijania się na „namminersulivinneq”, jak po grenlandzku określa się niepodległość. Ostrożni są choćby socjaldemokraci z partii Naprzód, proponujący 15-letni okres przejściowy, w którym Dania stopniowo obniżałaby dotacje budżetowe dla Grenlandii. Spieszyć nie chcą się także Demokraci, dowodząc, że wyspa nie przetrwa bez dotacji, a o secesji można myśleć wówczas, gdy na dobre rozpocznie się wydobycie surowców. Wraz z ociepleniem klimatu topnieją lodowce, więc eksploatacja zasobów stanie się opłacalna, ale na razie 95 proc. dochodów z eksportu przynosi handel rybami. – Dopiero po zagospodarowaniu złóż powinniśmy myśleć o rozluźnieniu więzów z Kopenhagą – mówił mi w 2008 r. Palle Christensen, jeden z ówczesnych liderów Demokratów.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.